Od jagód do bitów: jak cyfrowe ślady kształtują twoją obecność online

Czy kiedykolwiek karmiłeś gęsi jagodami?
Przepraszam, że na wstępie porównam sporą cześć Twojego życia online do gęsiej kupy, ale wydaje mi się to całkiem trafnym porównaniem.
Gęsi, które nakarmi się jagodami, pozostawiają po nich charakterystyczne, dobrze widoczne przez długi czas, ciemne ślady.
Analogicznie, każdy użytkownik Internetu zostawia po sobie ślady cyfrowe - dane rejestrowane przez systemy komputerowe.
Tak jak po ptasich odchodach można się sporo dowiedzieć, tak analiza aktywności sieciowej umożliwia odtworzenie szczegółowych informacji o danej osobie.
Każde kliknięcie, post czy wyszukiwanie tworzy zapis, który z dużym prawdopodobieństwem zostanie poddany analizie.
Polecam poszukać informacji o Palantir i Raven (te dwa projekty są ze sobą powiązane), Gotham itp.
W 2002 PayPal został sprzedany Ebayowi przez Elona Muska, który dalej zaangażował się w SpaceX, Teslę itd., oraz przez Petera Thiela, którego historię po 2002 mało kto zna tak dobrze, jak historię Elona, o którym w Internecie informacje pojawiają się czasem częściej, niż boty czy reklamy.
Warto też posłuchać nieco kontrowersyjnych wypowiedzi Alexa Karpa, obecnego prezesa firmy Palantir Technologies.
Wprowadzenie do prywatności cyfrowej
Wyobraź sobie, że każdy Twój ruch w Internecie zostawia po sobie niewidzialny ślad, trochę jak odciski stóp w piasku chociaż bardziej przypomina to ślady linii papilarnych na wszystkim, czego dotkniesz:
- Każde wyszukiwanie w Google
- Każdy post, lajk, komentarz
- Każde kliknięcie w link
- Praktycznie każdy ruch w globalnej sieci
Prywatność cyfrowa to kontrola nad tymi śladami - decydujesz, kto je widzi, kto może je analizować i jak długo są przechowywane.
Ślady cyfrowe i metadane
Nie chodzi tylko o to, co piszesz, ale też jak to robisz:
- Kiedy wysyłasz maila, serwer przeważnie wie, skąd go wysłałeś i o której godzinie.
- Twoje zdjęcia mogą mieć zawierać dodatkowe dane m.in. GPS.
- Nawet jeśli coś usuniesz z sieci i tak pozostanie to w logach na serwerach, a także będzie zapisane w kopiach zapasowych.
W skrócie: wszystko, co robisz w sieci, zostawia tropy, które ktoś może później połączyć i dużą dokładnością odtworzyć Twój cyfrowy profil.
Do tej pory można było podsuwać Ci pod nos spersonalizowane reklamy dzięki temu, co robisz w sieci.
Obecnie w wielu miejscach w sieci przycisk “Lubię to” to także bardzo rozległy element śledzenia w cyfrowym świecie.
Teraz śledzenie już nie jest tak modne, jak jeszcze do niedawna.
Odkąd pojawiło się publicznie dostępne AI (bo niepublicznie jest dostępne o wiele dłużej), to ludzie zaczęli je personifikować,
uważać za znajomego, przyjaciółkę, zwierzać się ze wszystkiego, doradzać w kwestiach medycznych i czym się tylko da.
To już nie jest profilowanie użytkownika - tutaj korporacje zaglądają wprost do umysłu swoich klientów i zapisują to na swoich serwerach.
Z każdym kolejnym odpytaniem AI, o ile nie jest anonimowe - uzbraja je w nowe dane, a to pozwala powoli, ale systematycznie odtworzyć kogoś charakter, osobowość, problemy, życiowe sukcesy i porażki, aktualny status, życie zawodowe i prywatne, dosłownie wszystko.
Jak wiadomo, każdy jeden wynalazek nieuchronnie zostanie zamieniony na broń, tak samo dzieje się w tym przypadku.
Jaki problem szantażować polityka i trzymać go w szachu, gdy zna się całe jego życie osobiste? Tak proste zagrywki stosowane są powszechnie od dawna przez wywiad niemal każdego kraju. Szantaż jest podstawą ich działalności.
Może dlatego w naszym jest tak jak jest od dziesięcioleci, bo każdy ma swoje sekrety.
Prywatność a anonimowość
Warto też rozróżnić dwa pojęcia:
- Prywatność - kontrola nad danymi, które udostępniasz
- Anonimowość - ukrycie swojej tożsamości w sieci
Możesz chronić prywatność, nie będąc anonimowym - korzystasz z Facebooka, ale nie udostępniasz lokalizacji, czy numeru telefonu.
Przy okazji Facebooka - jeśli jeszcze nie włączyłeś wieloskładnikowego uwierzytelniania (MFA) - zrób to dla swojego dobra i niech to nie będzie SMS, o ile mają w ogóle taką opcję. To samo warto zrobić wszędzie, gdzie jest to możliwe.
Możesz też być anonimowy. Masz drugą sieciową tożsamość, która nie ma punktów wspólnych z Twoim prawdziwym, oficjalnym, cyfrowym, zapisanym w bardzo wielu miejscach profilem.
Cztery podejścia do kwestii prywatności
Brak potrzeby ochrony
Jeśli uważasz, że nie posiadasz żadnych sekretów, możesz weryfikacyjnie udostępnić swoje odblokowane urządzenia znajomym, czy partnerowi, partnerce. Jeżeli nie odczuwasz przy tym żadnego dyskomfortu, winszuję!Minimalizacja śladów cyfrowych
Polega na ograniczaniu ujawniania swoich danych w sieci, poprzez świadome zarządzanie ustawieniami prywatności czy korzystanie z alternatywnych usług, które szanują Twoje prawa.Kreacja nowej tożsamości cyfrowej
Bardziej złożona strategia, wymagająca oddzielenia życia prywatnego od działalności online. W praktyce oznacza stworzenie równoległej, anonimowej tożsamości, niepowiązanej z osobą fizyczną. Dzięki temu możliwe jest funkcjonowanie w przestrzeni cyfrowej w sposób niebudzący podejrzeń - z zachowaniem “oficjalnej” obecności na popularnych platformach, które istnieją tylko dlatego że Ty, a dokładniej Twoje dane są monetyzowane.Całkowite życie offline
Rozwiązanie najtrudniejsze, niemal luksusowe w realiach współczesnego świata, wymagające całkowitego odcięcia się od cyfrowej przestrzeni.
Motywacje do ochrony prywatności
Przyczyny troski o prywatność mogą być różnorodne:
Doświadczenie cyberataku lub kradzieży tożsamości,
Kontrola ze strony instytucji państwowych, służb, korporacji czy nawet najbliższego otoczenia,
Brak zaufania do mechanizmów funkcjonowania korporacji technologicznych,
Chęć unikania śledzenia marketingowego i personalizacji reklam.
Warto wspomnieć, że współczesne systemy oparte na tzw. sztucznej inteligencji potrafią na podstawie zaledwie około 200 aktywności w mediach społecznościowych (np.“polubień”) stworzyć profil psychologiczny osoby bardziej precyzyjny, niż wiedza posiadana przez bliską rodzinę, a niecałe 300 lajków wystarczy, aby wiedzieć więcej o danej osobie, niż jej współmałżonek.
Michał Kosiński i David Stillwell z Uniwersytetu Stanforda przeprowadzili na ten temat badanie naukowe “Komputerowe modele oceny osobowości przewyższają trafnością oceny dokonywane przez ludzi”.

Świadomość własnych śladów
Najważniejsze, co możesz zrobić już dziś:
- Zastanów się, jakie informacje pozostawiasz w sieci.
- Zdecyduj, które z nich naprawdę chcesz udostępniać.
- Świadomie zarządzaj ustawieniami prywatności w serwisach, z których korzystasz.
Prywatność cyfrowa zaczyna się od świadomości - a reszta to praktyka i wybory, które podejmujesz na co dzień.