TechNomad.plCyfrowo bez śledzenia. W terenie bez paniki.
TechNomad.plCyfrowo bez śledzenia. W terenie bez paniki.

S01E07 [W sieci] — Cyfrowe ślady: jak powstaje Twój niewidzialny profil

„Od Rustyka nauczyłem się czytać starannie i nie zadowalać się ogólnym zrozumieniem całości, a także nie zgadzać się zbyt szybko z tymi, któ©zy mają na jakiś temat dużo do powiedzenia.” — Marek Aureliusz, Rozmyślania

Portugalia


W świecie offline ślady z czasem zacierają się i znikają.
W cyfrowym — zostają na zawsze.

Nie musisz nic pisać, nic udostępniać, nic komentować.
Wystarczy, że korzystasz z urządzeń.
Każdy ruch, każda interakcja, każda sekunda aktywności zostawia po sobie coś.
A z tych okruchów prawdziwych danych powstaje coś, czego nie widzisz — Twój cyfrowy profil.

To nie jest profil w sensie konta użytkownika.
To model twojego zachowania, budowany automatycznie przez systemy, które obserwują, jak korzystasz z technologii.

1. Cyfrowe ślady nie są tym, co myślisz

Większość ludzi kojarzy „ślad” z tym, co świadomie zostawiają:

  • postem,
  • zdjęciem,
  • komentarzem,
  • polubieniem.

To tylko wierzchołek góry lodowej.

Żeby nie być gołosłownym, według badań opublikowanych na portalu CNBC oraz na portalu PNAS:

  • Analiza 10 lajków pozwala algorytmowi przewidzieć osobowość lepiej niż współpracownik.
  • Przy 70 lajkach komputer zna Cię lepiej niż Twoi znajomi.
  • 150 lajków daje dokładniejszy obraz niż rodzina.
  • 300 lajków pozwala określić twoją osobowość trafniej niż partner lub małżonek.
  • Przeciętny użytkownik Facebooka ma około 227 lajków, czyli wystarczająco dużo, by algorytm znał go lepiej niż większość bliskich.
  • „Lajki” to nie tylko wyraz sympatii — to sygnały behawioralne, które umożliwiają tworzenie bardzo precyzyjnych profili psychologicznych.

Prawdziwe ślady to dane, których nawet nie zauważasz:

  • czas między kliknięciami,
  • sposób przewijania ekranu,
  • prędkość pisania,
  • momenty bezczynności,
  • zmiany w rytmie korzystania z telefonu,
  • sygnały z czujników,
  • dane o ruchu urządzenia,
  • informacje o tym, jak długo patrzysz na dany element.

To nie są „drobiazgi”. To materiał do analizy zachowań i ich przewidywania.

2. Urządzenia zbierają dane nawet wtedy, gdy nic nie robisz

Smartfon w kieszeni nie jest bierny.
Rejestruje:

  • ruch,
  • położenie,
  • połączenia z sieciami,
  • aktywność aplikacji,
  • zmiany orientacji,
  • sygnały z czujników,
  • aktywność Bluetooth i Wi‑Fi.

Telewizor „wie”, kiedy jest włączony.
Samochód zapisuje sposób jazdy i może to skutkować wyższą ceną kolejnego ubezpieczenia.
Smartwatch monitoruje tętno i stres – jakże przydatne dla ubezpieczalni, pracodawcy i ZUSu informacje.
Router rejestruje każde połączenie.

Nie musisz niczego „udostępniać”.
Wystarczy, że urządzenia działają i podłączą się do globalnej sieci.
A przy okazji warto sprawdzić, co robi Twój odkurzacz automatyczny po połączeniu z Internetem — niektóre modele potrafią wysyłać zaskakująco dużo danych na zagraniczne serwery producenta, często poza Europę.
Odkurzacze DJI mają na chwilę obecną sporą dziurę bezpieczeństwa - mogą wysyłać zdjęcia mieszkań nie tam, gdzie trzeba: źródło.
I tu pojawia się kolejne pytanie: po co w ogóle podłączać takie urządzenie do Internetu?
Dla kilku „ficzerów”, które w praktyce sprowadzają się do zabawy kolejną aplikacją?

3. Z pojedynczych sygnałów powstaje obraz twojego życia

Każdy sygnał z osobna jest nieistotny.
Ale po połączeniu:

  • godzin aktywności,
  • lokalizacji,
  • zachowań w aplikacjach,
  • sposobu korzystania z urządzeń,
  • reakcji na treści,
  • rytmu dnia,
  • wzorców ruchu,

powstaje model, który potrafi:

  • przewidzieć twoje decyzje,
  • określić twoje nawyki,
  • wskazać momenty podatności,
  • ocenić stabilność finansową,
  • oszacować ryzyko,
  • dopasować treści, które Cię zatrzymają.

To już nie jest profil użytkownika – to stało się profilem człowieka.

4. Cyfrowe ślady nie są neutralne — mają konsekwencje

Zebrane dane mogą wpływać na:

  • ceny, które widzisz,
  • oferty, które dostajesz,
  • treści, które Cię otaczają,
  • decyzje podejmowane o Tobie automatycznie,
  • sposób, w jaki systemy oceniają twoją wiarygodność.

Nie musisz być na bakier z prawem.
Wystarczy, że Twój wzorzec zachowań zostanie uznany za:

  • ryzykowny,
  • nietypowy,
  • nieopłacalny,
  • podatny na wpływ,
  • atrakcyjny marketingowo.

To nie jest teoria – to fundament współczesnej gospodarki danych.

5. Ślady offline też stają się cyfrowe

Coraz więcej elementów życia zostaje zapisanych automatycznie:

  • wejścia do budynków,
  • przejazdy komunikacją,
  • płatności zbliżeniowe,
  • logowania do sieci,
  • obrazy z kamer,
  • dane z urządzeń domowych.

Granica między „offline” a „online” praktycznie zniknęła.
Świat fizyczny stał się kolejnym źródłem danych.
Na coś takiego nie wyrażam zgody.

6. Cyfrowy profil żyje własnym życiem

Najważniejsze jest to, że nie masz do niego dostępu.
Nie możesz go zobaczyć, poprawić ani sprostować.
Nie wiesz, jakie wnioski zostały z niego wyciągnięte.
Nie wiesz, kto go kupił.
Nie wiesz, jak długo będzie przechowywany.

A jednak wpływa na:

  • to, co widzisz,
  • to, co możesz kupić,
  • to, jakie masz szanse,
  • to, jak jesteś oceniany.

Profil nie musi być idealnie dokładny.
Wystarczy, że jest wystarczająco dobry, by podejmować decyzje dotyczące twojej osoby.

Portugalia

Podsumowanie

Cyfrowe ślady nie są efektem tylko twojej aktywności.
Są efektem samego faktu, że żyjesz w świecie podłączonym do sieci.

Nie chodzi o to, co publikujesz.
Chodzi też o to, co urządzenia rejestrują o Tobie w tle.

Z tych sygnałów powstaje Twój cyfrowy profil — niewidzialny, ale realny.
I to on coraz częściej decyduje o tym, jak wygląda twoja codzienność.

Prywatność to nie ukrywanie.
To prawo do tego, by Twój profil nie żył własnym życiem poza twoją kontrolą.

A skoro już o „ukrywaniu” mowa — w kolejnym odcinku przyjrzymy się jednemu z najbardziej szkodliwych zdań współczesności: „nie mam nic do ukrycia”.

Bo to, co brzmi jak niewinna deklaracja, bywa najskuteczniejszym narzędziem do odbierania nam prywatności.