S00E02 [Prywatność w sieci] — Dlaczego powstał ten blog?
„Trzeba, żebyś żył dla innych, jeżeli chcesz żyć dla siebie” — Seneka

Bieszczady późnym latem
Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów
Internet jest dziś pełen treści. Paradoksalnie coraz trudniej znaleźć takie, które są naprawdę wartościowe i potrafią pomóc.
Większość to marketing, clickbait, kopiuj-wklej albo AI-slopy pisane przez algorytmy, ale nie dla ludzi.
Wystarczy spojrzeć na największy serwis wideo.
Treści tworzone przez automaty
Oceniane przez automaty.
Promowane przez automaty.
Odnoszę wrażenie, że gdyby z tego obiegu wykluczyć człowieka – to i tak ten serwis żyłby dalej swoim życiem.
Czasem trudno stwierdzić, czy to jeszcze Internet dla ludzi. Bo coraz częściej wygląda, jakby był rozwijany dla maszyn.
Brakowało mi miejsca o cyfrowej niezależności i prywatności — takiego bez marketingu i picowania.
O wolności — tej w sieci i tej w realnym życiu.
Więc zbudowałem je sam.
Świat online
Interesuje mnie to, co zostaje na lata:
- jak zdobywać wiedzę,
- jak rozumieć to, co nas otacza,
- jak podejmować słuszne decyzje,
- jak chronić swoją prywatność — nie dać się śledzić, profilować ani manipulować,
- jak świadomie korzystać z narzędzi, które powinny pomagać, a nie szkodzić.
To nie jest blog nerda dla nerdów.
To blog o tym, jak być wolnym (wolnym od słowa wolność, parafrazując RMS) — online i offline.
Życie offline
Druga część tego bloga to świat offline: podróże i generowanie wspomnień, survival i sytuacje awaryjne.
Bo życie nie składa się tylko ze świecących ekranów.
To:
- wybieranie dobra,
- odpowiedzialność za innych,
- przygotowanie na sytuacje, które mogą się wydarzyć,
- umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji,
- budowanie odporności: psychicznej, fizycznej i cyfrowej.
Offline i online przenikają się bardziej niż nam się wydaje — dlatego oba światy dostaną swoje sezony w blogowym serialu.
Dla kogo to jest?
Dla ludzi, którzy:
- chcą rozumieć świat cyfrowy, a nie tylko go scrollować,
- chcą świadomie korzystać z technologii,
- chcą wiedzieć, co zostawiają po sobie w sieci,
- chcą być bardziej niezależni — cyfrowo i życiowo,
- chcą konkretów zamiast lania wody.
Jeśli to brzmi jak Ty — jesteś w dobrym miejscu.
Co tu znajdziesz?
- praktyczne poradniki,
- analizy bez marketingowego bełkotu,
- narzędzia i techniki, które przetestowałem,
- przemyślenia o prywatności i wolności,
- wiedzę, którą możesz wykorzystać,
- treści, które nie traktują Cię jak idiotę ani jak kolejny numerek w statystykach wyświetleń i sprzedaży — tym zajmuje się branża contentowa, nie ja.
Nie obiecuję regularności, ale jakość.
Po co to wszystko?
Bo świat robi się coraz bardziej — że tak to ujmę — skomplikowany.
A ja wierzę, że można w nim nadal dobrze żyć — jeśli ma się odpowiednie narzędzia, wiedzę i świadomość.
Ten blog to mój sposób, by się tym dzielić.
Podsumowanie
Blog powstał, bo sam chciałem trafić na takie miejsce.
Skoro go nie znalazłem — stworzyłem je.
Jeśli zostaniesz tu na dłużej — będzie mi bardzo miło.
A jeśli wyniesiesz stąd choć jedną rzecz, która Ci się przyda — było warto.